Prof. Tomasz Sobierajski: Uważałem, że książka akcentująca dialog międzypokoleniowy była potrzebna

Dlaczego potrzebujemy mądrej dyskusji o pokoleniach? Czy naukowa wiedza o pokoleniach pokrywa się z doświadczeniem jednostek? Czego starsi mogą uczyć się od młodszych? - między innymi takie pytania zadałam prof. Tomaszowi Sobierajskiemu, pomysłodawcy i współautorowi książki “Pokolenia. Jak uczyć się od siebie nawzajem”.

Dlaczego potrzebujemy mądrej dyskusji o pokoleniach? Czy naukowa wiedza o pokoleniach pokrywa się z doświadczeniem jednostek? Czego starsi mogą uczyć się od młodszych? – między innymi takie pytania zadałam prof. Tomaszowi Sobierajskiemu, pomysłodawcy i współautorowi książki Pokolenia. Jak uczyć się od siebie nawzajem. Zapraszam do przeczytania naszej rozmowy!

W mojej krótkiej recenzji książki Pokolenia napisałam, że: “książka ma bardzo atrakcyjną, niepozwalającą się czytelnikowi nudzić, strukturę”. Składają się na nią dwie rozmowy autorów, wywiady ze znanymi reprezentantami pokoleń, słowniczek pokoleń oraz eseje pana autorstwa. Jak powstał pomysł na taką, a nie inną formułę?

Właściwie już podczas pierwszych rozmów o tej książce. Dla mnie jako naukowca konstrukcja ma zasadnicze znaczenie. Dość szybko zdałem sobie sprawę, że byłoby dużą pychą, gdyby książka opierała się wyłącznie na mojej wiedzy, bez przywoływania bezpośrednich doświadczeń innych pokoleń. Od samego początku wiedziałem też, że chcę tę książkę napisać ze znakomitą ekspertką od „ludzkiej duszy”, panią redaktor Magdaleną Kuszewską. Po burzy mózgów zdecydowaliśmy, że fantastycznie byłoby porozmawiać z reprezentantami różnych pokoleń, wykorzystując do tego ogromne doświadczenie Magdaleny, która jest znakomitą dziennikarką, reportażystką i potrafi w niezwykły sposób otwierać ludzi. Wykonała ogromną pracę. Jej rozmówcy, przedstawicielki i przedstawiciele wszystkich pokoleń, dali nam do książki swoje – górnolotnie rzecz ujmując – świadectwa.

Czy to, co wyłania się z tych rozmów pokrywa się z wiedzą naukową o pokoleniach?

To są dwie różne perspektywy, które czasem mogą się ze sobą przenikać. Spostrzeżenia, które przedstawiam w tych esejach nie są moim doświadczeniem tylko wiedzą przetworzoną, opartą na badaniach, szerszych analizach, przemyśleniach i uwspólnionych doświadczeniach. Wywiady natomiast są opowieścią o konkretnych osobach, ich przeżyciach, doświadczeniach, choć, dzięki mistrzowskiemu prowadzeniu rozmów przez Magdalenę, osadzoną w perspektywie pokolenia, do którego te osoby należą. Chcieliśmy spojrzeć na pokolenia naszych rozmówiczyń i rozmówców ich oczami, nie oczekiwaliśmy od nich socjologicznych analiz.

Ciekawe było dla mnie to, że państwa rozmówcy niekoniecznie chcieli przypisywać się do konkretnych pokoleń. Nierzadko mówili, że mają w sobie coś z dwóch lub więcej pokoleń. Zresztą pan też o tym wspomina. Wydaje mi się to ciekawą konstatacją, ponieważ okazuje się, że pewne kategorie badawcze nie zawsze znajdują odzwierciedlenie w rzeczywistości. 

Kategorie demograficzne, w tym pokoleniowe, pomagają nam, naukowcom opisać świat. Niektóre z nich należy jednak ujmować w ramach spektrum, szczególnie te opisowe. Weźmy na warsztat dobrze wszystkim znaną, popularną kategorię płci. W badaniach społecznych spotykamy się najczęściej z możliwością wyboru: kobieta/mężczyzna, choć moje osoby studenckie uczę, że należy dodawać również trzecią kategorię. Wynika to z tego, że są osoby, które identyfikują się jako niebinarne, są też takie, które nie chcą określać swojej płci, oraz te, dla których te kategorie są za ciasne, bo odnoszą się głównie do trzeciorzędnych cech płciowych.  Podobnie może być z kategoriami pokoleń. Nie pomaga nam również to, że w języku polskim określenie płeć dotyczy zarówno płci biologicznej, jak i kulturowej (gender). Zatem na jednym krańcu spektrum będą osoby, które będą bardzo silnie identyfikowały się ze swoją płcią biologiczną, a na drugim krańcu będą osoby, które są bardzo dalekie od tej identyfikacji. Podobnie z kategoriami pokoleń, niektórzy wpisują się w tę kategorię idealnie, a inni mają problemy z tą ramą. Z tego powodu na styku pokoleń powstają hybrydy pokoleniowe, takie jak Xellenialsi, czyli osoby, które znajdują się na pograniczu pokolenia X i Y,  czy Zellenialsi, stojący w rozkroku pomiędzy pokoleniem Y i Z. Niemniej, choć czasem na poziomie indywidualnego buntu przeciwko standaryzacji naszych cech osobowościowych, nie zgadzamy się z zaszufladkowaniem nas do określonego pokolenia, to często nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak bardzo określone, przypisane do naszego pokolenia wydarzenia społeczne czy polityczne wpłynęły na to, jak działamy, myślimy, czy postępujemy.

Książka Pokolenia jest anonsowana jako pierwsza w Polsce o pokoleniach stawiająca na dialog pokoleniowy. Czy rzeczywiście jako socjolog, naukowiec, dostrzegł pan potrzebę takiej publikacji, która zainspiruje do mądrej dyskusji, a nie wartościowania i próbowania rozstrzygania, które pokolenie jest lepsze, a które gorsze?

Przede wszystkim trzeba bardzo wyraźnie zaznaczyć, że konflikt pokoleń istniał od zawsze. Zresztą biologicznie i kulturowo był nawet oczekiwany – po to, żeby młodsi mogli ugruntować swoją pozycję w grupie społecznej. Przez znakomitą większość historii ludzkości koegzystowały ze sobą trzy pokolenia. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu średnia długość życia w Polsce oscylowała w granicach 60 lat. Dzięki postępowi medycyny żyjemy dłużej i w lepszym zdrowiu. W efekcie nie dość, że w jednym domu może mieszkać nawet sześć pokoleń, to w pracy spotykają się ze sobą cztery pokolenia. To powoduje, że pole do konfliktu międzypokoleniowego jest jeszcze bardziej poszerzone.

Czy możemy powiedzieć, że postęp technologiczny będzie teraz determinował zmianę pokoleń? Kiedyś były to raczej różnego typu wydarzenia graniczne, na przykład wojny, a w Polsce upadek komunizmu, powstanie Solidarności itd. 

Naukowcy zgadzają się co do tego, że postęp technologiczny będzie jeszcze bardziej różnicował pokolenia. Co do wydarzeń granicznych, o które pani pyta, to wiele wskazuje na to, choć jeszcze za wcześnie, żeby stwierdzić to z pełną odpowiedzialnością, że pandemia COVID-19 będzie taką zmianą pokoleniową. Niestety nie jesteśmy obecnie wolni od zagrożenia wojną, więc kto wie, czy wkrótce konflikty zbrojne znów nie będą wyznaczały zmian pokoleń. Na razie trzymamy się tego, co mamy i widzimy, że technologia bardzo mocno wpływa na to, jak się zmieniamy. W pewnym sensie zresztą jest to rodzaj wojny – wojny paradygmatu cyfrowego z paradygmatem analogowym.

Podtytuł książki brzmi “jak uczyć się od siebie nawzajem”. Panuje taki stereotyp, że to raczej osoby młodsze uczą się od osób starszych, a nie odwrotnie. Uważa pan, że sytuacja odwrotna jest trudniejsza?

Oczywiście zależy dla kogo, to jest kwestia osobowościowa. Jeśli chcielibyśmy spojrzeć na to z szerszej perspektywy, to tym starszym pokoleniom trudniej jest się uczyć z wielu względów – chociażby neurologicznych. Po drugie, być może jesteśmy właśnie stereotypowo przyzwyczajeni do myśli, że tylko młodsi mogą uczyć się od starszych. Jednak z pewnością istnieją takie przestrzenie, w których ten wektor jest ustawiony od starszych do młodszych i mam tutaj na myśli chociażby doświadczenie życiowe – wiedzę, której nie da się wyczytać z książek. Ale już wektor związany z postępem technologicznym jest skierowany w drugą stronę – starsze pokolenia są zmuszone w tej sytuacji uczyś się od młodszych. Wszystko zależy od tego, z jakim rodzajem wiedzy i doświadczenia mamy do czynienia.

W esejach pisze pan o pracy, miłości, intymności, seksualności, przyjaźni, randkowaniu, czyli kluczowych przestrzeniach życia każdego człowieka. Czy o tym, że je pan poruszył zdecydował właśnie ten ich uniwersalny charakter? 

Te przestrzenie, które wybrałem są – jak pani słusznie zauważyła – najważniejszymi elementami naszego życia, dzięki czemu czytelniczki i czytelnicy tej książki mogą się do nich bez problemu odnieść. Gdybym pisał na przykład o rozwoju nauki na przestrzeni pokoleń, to byłoby to bardzo ekskluzywne, niewiele osób by się w tym odnalazło. Założeniem tej książki nie było tworzenie analizy socjologicznej na podstawie teorii społecznych, tylko pokazanie w przystępny sposób zmian, które miały na nas wpływ na przestrzeni kilkudziesięciu lat, po to, żeby łatwiej zrozumieć to jak pięknie się między sobą różnimy i jak bogate są nasze, pokoleniowe doświadczenia.  Zależało mi również na tym, żeby pokazać, że są rzeczy niezmienne. Niezależnie od tego, czy kochaliśmy 80 lat temu czy kochamy teraz, to w naszym ciele zachodzą te same procesy. Zmieniają się tylko scenografia i rekwizyty. Piszę w książce o atmosferze sceny teatralnej – można tę scenę przebudowywać, zmieniać aktorów i aktorki, inaczej ich oświetlać, dawać im mniej lub więcej rekwizytów, ale i tak chodzi o to, aby pomiędzy nimi była jakaś chemia, emocje.

Na zakończenie chciałabym pana zapytać o to, co dała pana praca nad tą książką? Na co dzień jest pan naukowcem, badaczem, pracuje pan ze studentami, ale także aktywnie działa pan w mediach tradycyjnych i w mediach społecznościowych, popularyzując naukę. Wydaje się, że “Pokolenia” są kolejną formą dzielenia się wiedzą z innymi.

Popularyzacja nauki jest jednym z kluczowych elementów mojej działalności naukowej. Wychodzę z założenia, że w związku z tym, iż podatnicy opłacają moją pensję uniwersytecką, to moim zadaniem, obowiązkiem, misją jest dzielenie się wiedzą z innymi. Ta książka jest elementem tej działalności. Zebrałem wiedzę z wielu lat mojej pracy naukowo-badawczej, ubierając ją w określone schematy, słowa i bardziej przystępny język, dzięki czemu mogę się podzielić z nią z osobami, które będą tę książkę czytać.

Rozmawiała Marta Wiśniewska

Tomasz Sobierajski – socjolog, trener komunikacji interpersonalnej i medycznej, analityk relacji międzykulturowych i międzygeneracyjnych, badacz społeczny i socjomedyczny, wakcynolog społeczny, ewaluator, wykładowca akademicki, profesor Uniwersytetu Warszawskiego i maratończyk. Od dwudziestu lat prowadzi interdyscyplinarne badania rożnych grup społecznych i opisuje z perspektywy socjologii, psychologii społecznej oraz zdrowia publicznego. Współpracuje z wieloma ośrodkami naukowymi w Polsce i na świecie. Wyniki swoich badań publikuje w najlepszych czasopismach naukowych o globalnym zasięgu. 

TUTAJ można przeczytać wywiad z Magdaleną Kuszewską, współautorką książki Pokolenia.

Jeśli spodobał Ci się ten wywiad i to, co robię na tej stronie, możesz wesprzeć mnie dowolną kwotą w serwisie Patronite – KLIKNIJ PONIŻEJ.

fot. Bartosz Pussak / Wydawnictwo Filia

Udostępnij

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *